Jaki procent zanieczyszczeń emitowanych do atmosfery emitują samochody?
Samochody od wielu lat znajdują się na świeczniku, jeżeli chodzi o emisję przez nie spalin i innych zanieczyszczeń. Czy jednak rzeczywiście warto jest krytykować za to auta, a może problem leży w zupełnie innym miejscu?
Możemy tutaj wspomnieć o wielu różnych podjętych krokach, takich jak programy wymiany pieców kaflowych na mniej szkodliwe i efektywniejsze alternatywy, regulacje dotyczące emisji trujących substancji przez fabryki czy też nowe normy emisji spalin nakładane na samochody osobowe, dostawcze i ciężarowe. Wiele osób ma jednak wiele wątpliwości, czy rzeczywiście auta odgrywają w tym wszystkim tak ogromną rolę. By się o tym przekonać, warto mocniej zagłębić się w publicznie dostępne statystyki. Wtedy też możliwe będzie porównanie wszystkich zmiennych i wyciągnięcie spójnych wniosków.
Udział aut w emisji węglowodorów jest naprawdę znikomy i wynosi tylko 1,8 procent. Znów największe źródło to procesy spalania poza przemysłem – aż 85,7 procent. W przypadku emisji dwutlenku azotu jednak, samochody jednak królują. Transport drogowy truje tu najbardziej i odpowiada za 30,5 procent całej emisji tychże substancji.
Zanieczyszczenia emitowane przez auta – realny problem czy walka z wiatrakami?
Walka z zanieczyszczeniami powietrza na całym świecie trwa już od dobrych kilkudziesięciu lat. Ogromna emisja trujących środków do atmosfery sprawia, że cała ludzkość zaczyna już powoli odczuwać skutki globalnego ocieplenia, a jeżeli nie zostaną podjęte mocniejsze środki zapobiegawcze, możemy znaleźć się na skraju całkowitej katastrofy klimatycznej. Nic więc dziwnego, że rządy wielu państw oraz takie organizacje, jak Unia Europejska, traktują kwestię ograniczania emisji spalin priorytetowo, szukając zarówno doraźnych, jak i długoterminowych rozwiązań w wielu różnych miejscach.Możemy tutaj wspomnieć o wielu różnych podjętych krokach, takich jak programy wymiany pieców kaflowych na mniej szkodliwe i efektywniejsze alternatywy, regulacje dotyczące emisji trujących substancji przez fabryki czy też nowe normy emisji spalin nakładane na samochody osobowe, dostawcze i ciężarowe. Wiele osób ma jednak wiele wątpliwości, czy rzeczywiście auta odgrywają w tym wszystkim tak ogromną rolę. By się o tym przekonać, warto mocniej zagłębić się w publicznie dostępne statystyki. Wtedy też możliwe będzie porównanie wszystkich zmiennych i wyciągnięcie spójnych wniosków.
Najnowsze dane dotyczące emisji zanieczyszczeń – gdzie w tym wszystkim znajdują się samochody?
Zanieczyszczenia generowane przez człowieka możemy podzielić na wiele różnych grup. Zacznijmy od pyłów zawieszonych PM2,5 oraz PM10, które dla zdrowia ludzi, w szczególności tych posiadających już problemy z układem oddechowym, są niezwykle niebezpieczne. Zaczynając analizę od pyłu PM2,5 możemy zauważyć, że niemal połowa emisji (49,7 procent) to procesy spalania poza przemysłem, a więc na przykład działanie pieców węglowych czy takich, do których jako opału można używać szkodliwych substancji na czele z tworzywami sztucznymi. W przypadku pyłu PM10, procesy spalania poza przemysłem odpowiadają zaś za 48,5 procent emisji. Udział transportu drogowego to zaś kolejno i 13,5 oraz 9 procent – niemało, lecz nadal nie aż tak wiele.Udział aut w emisji węglowodorów jest naprawdę znikomy i wynosi tylko 1,8 procent. Znów największe źródło to procesy spalania poza przemysłem – aż 85,7 procent. W przypadku emisji dwutlenku azotu jednak, samochody jednak królują. Transport drogowy truje tu najbardziej i odpowiada za 30,5 procent całej emisji tychże substancji.